Dane ZKDP

Tytuły kontrolowane

Regulamin kontroli

Data journalism, czyli jak wykorzystywać dane w redakcjach


Autor: Marek Miller

Vadim Makarenko, szef pierwszego polskiego serwisu poświęconego dziennikarstwu danych, opowiadał w trakcie konferencji Re: Media – transformacja prasy w erze mediów cyfrowych o genezie i inspiracjach powstania BIQdata.pl, wadach i zaletach tego kierunku oraz o tym, dlaczego wydawcy powinni interesować się tym zjawiskiem.

Data journalism to opowiadanie historii przy pomocy analizy i wizualizacji danych. Wymaga to ich uprzedniego zdobycia, zanalizowania i obróbki. Efektem pracy data journalists są najczęściej materiały w postaci zaawansowanych wykresów i omawiających je krótkich tekstów. Całość pokazuje trendy w społeczeństwie, kulturze, gospodarce, ale też potrafi opisać bieżące wydarzenia, jak np. wybory, szczyty dyplomatyczne, konflikty zbrojne czy inne. Wykresy te mają obrazować historie które trudno, bądź nie da się opisać słowem.

Pionierami dziennikarstwa danych są New York Times (Upshot), Guardian (Data Blog), Wall Street Journal (The Numbers), Washington Post (Wonkblog), Huffington Post (HuffPost Data). Podglądając te działania, Gazeta Wyborcza postanowiła stworzyć własny serwis – BIQdata.pl, jednak różnicą między światowymi a prowadzonym przez Vadima Makarenko serwisem jest to, że te pierwsze korzystają z narzędzi własnych, a nowy produkt Gazety Wyborczej – z narzędzi opensource’owych, powszechnie dostępnych (np. Tagxedo, Piktochart, Infogr.am, Timeline JS, Tableau Public czy Thinglink).

Dlaczego gazety powinny sięgać po dziennikarstwo danych?

  • data journalism jest estetyczne (czasem wręcz widowiskowe), czyli ożywia ofertę online
  • buduje unikalne zasoby (tworzone jest w redakcji miejsce, gdzie dane są obrabiane, analizowane i mogą uzupełniać pracę pozostałych działów
  • pozwala czytelnikowi szybko konsumować informacje
  • jest lepkie, czyli dobrze „szerowalne" w social media

Vadim Makarenko wskazał również wady data journalism:

  • data journalism jest pracochłonne i czasochłonne
  • jest kosztowne, ponieważ wymaga rzadkich kompetencji i nie można połączyć go z innymi zadaniami
  • wolno buduje audytorium
  • wyjątkowo trudne w mobilnej wersji

Najważniejszym elementem dziennikarstwa danych są oczywiście same dane. Można je znajdować w różnych miejscach: we własnym newsroomie, urzędach państwowych (Sejm, MSWiA, ARR), instytucjach: GUS, KRS, BIP, Rejestr Zastawów, organizacjach pozarządowych (ePaństwo, Klon Jawor, Batory), firmach badawczych (Millward Brown, GfK, Ipsos) i innych przedsiębiorstwach (firmach takich jak Twitter, Facebook, Spotify, McDonald’s).

Nie bez znaczenia pozostają kompetencje osób, które mają tworzyć dział data journalism wewnątrz redakcji. Podstawowe minimum to: dziennikarz (redaktor), grafik, analityk-statystyk i informatyk.

Prezentacja i pełne wystąpienie z konferencji poniżej: